Japoński termin oznaczający „zrozumienie” lub „przebudzenie” (dosł. „zobaczenie natury”). W zachodnim Zen stał się synonimem nagłego, mistycznego doświadczenia, będącego celem praktyki.
Konstrukcja „Czystego Doświadczenia”
Daisetz Teitaro Suzuki odegrał kluczową rolę w redefinicji satori w XX wieku. Zainspirowany filozofią Williama Jamesa, przedstawił satori jako „czyste doświadczenie” (Pure Experience) – stan przekraczający kulturę, język i intelekt.
- Strategia obronna: Dzięki temu manewrowi Suzuki mógł twierdzić, że Zen nie jest religią (z dogmatami), lecz uniwersalnym doświadczeniem mistyki, dostępnym dla chrześcijan, ateistów i naukowców.
- Krytyka: Robert Sharf w swoich badaniach (m.in. The Rhetoric of Experience) argumentuje, że obsesja na punkcie „doświadczenia satori” jest nowoczesnym wynalazkiem. W tradycyjnym klasztorze satori było rzadkim statusem, potwierdzanym certyfikatem (inka), a nie prywatnym „odlotem” duchowym.
Satori a Narkotyki
Definicja satori jako „zmienionego stanu świadomości” otworzyła w latach 60. (Beatnicy) furtkę do utożsamiania go z doświadczeniami psychodelicznymi (LSD), co było ostro krytykowane przez tradycyjnych mistrzów, ale wynikało logicznie z psychologizacji tego terminu.